Panie Przewodniczący! Pani Komisarz! Prawa kobiet są prawami człowieka. Niby banał, a jednak w XXI wieku wciąż musimy tej prawdy bronić. W wielu częściach świata kobiety nadal nie mają równych szans. Dziewczęta są wykluczone z edukacji, a kobiety pozbawione podstawowej opieki zdrowotnej. Wiele z nich doświadcza ubóstwa menstruacyjnego. Nawet w Europie zdarza się, że kobiety, które z różnych względów chcą przerwać ciążę, są zmuszone szukać pomocy poza granicami swojego kraju. Dostęp do sprawiedliwości oznacza realną możliwość dochodzenia swoich praw: prawo do informacji, ochrony przed przemocą oraz profesjonalnej pomocy prawnej. Bez tego nie ma mowy o prawdziwym bezpieczeństwie ani w domu, ani w miejscu pracy, ani w przestrzeni publicznej. Nawet w państwach z rozwiniętymi systemami społecznymi nierówności wciąż są widoczne. Kobiety zarabiają mniej i rzadziej dochodzą na szczyty w polityce i biznesie, bo to one najczęściej ponoszą koszt macierzyństwa i opieki nad bliskimi. Mój apel jest jasny: kobiety muszą mieć rzeczywisty dostęp do sprawiedliwości i bezpieczeństwa oraz prawo do decydowania o swoim życiu i zdrowiu. To kwestia autonomii, godności i podstawowych praw człowieka. A skoro mówimy o prawach fundamentalnych, to nie wystarczą deklaracje. Potrzebujemy realnych gwarancji równości.
Kategoria: Speech (mowa/wystąpienie)



