W „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł poświęcony „komfortkom” – specjalistycznym pomieszczeniom higieniczno-opiekuńczym, które mają realnie zmieniać jakość podróżowania osób z niepełnosprawnościami oraz ich rodzin.
Konsekwentnie zabiegam o to, aby podróżowanie przestało być wyzwaniem ponad siły dla rodzin osób z niepełnosprawnościami. Temat „komfortek” nie jest jednorazowym gestem, ale inicjatywą, która może poprawić jakość życia tysięcy osób w całej Polsce.
Godność i bezpieczeństwo w podróży
Pierwsza w pełni wyposażona „komfortka” – z niezbędną leżanką i podnośnikiem – działa już na MOP Gruczno Zachód przy trasie S5. To miejsce, w którym dorosła osoba wymagająca wsparcia może w godnych i bezpiecznych warunkach skorzystać z toalety oraz zadbać o higienę.
Dla wielu rodzin brak takiego miejsca oznacza ogromne ograniczenia w podróżowaniu. Dlatego dostępność nie może być traktowana jako dodatek, ale jako standard, który powinien obowiązywać przy głównych trasach, w miejscach publicznych i wszędzie tam, gdzie z infrastruktury korzystają różni podróżni.
Sieć „komfortek” w całej Polsce
Najważniejsza wiadomość jest taka, że na jednej lokalizacji się nie zatrzymujemy. Docelowo planowane jest stworzenie sieci ponad 30 takich punktów przy głównych trasach w całym kraju. Dzięki temu swobodne podróżowanie osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin ma szansę stać się standardem, a nie przywilejem dostępnym tylko dla nielicznych.
Cieszę się, że temat godności w podróży coraz mocniej wybrzmiewa w debacie publicznej. Dziękuję za wszystkie głosy wsparcia – to one utwierdzają mnie w przekonaniu, że idziemy w dobrym kierunku.
Dostępność to nie luksus. To warunek godnego życia.
Przeczytaj artykuł w „Gazecie Wyborczej”

Screenshot









